sobota, 2 grudnia 2017

 ŻYCIE JEST SZTUKĄ – J.K. ROWLING wyd. MEDIA RODZINA


W 2008 r J.R.Rowling stanęła przed audytorium profesorów i absolwentów Harvardu i wygłosiła emocjonalne przemówienie .
Patrząc w oczy  absolwentów jednego z najlepszych uniwersytetów świata, ona – kobieta sukcesu lat 42 wróciła myślami do czasu ,gdy tak jak oni  miała 21 lat i z przerażeniem oraz nadziejami ruszała w przyszłość i świat.

Co powiedziałaby sobie gdyby miała zmieniacz czasu i mogła stanąć sama z sobą twarzą w twarz?

Tak jak każdy młody człowiek musiała szukać polubownego rozwiązania  między oczekiwaniami rodziny i otoczenia a swoimi marzeniami.  W rodzinie, gdzie żyje się z konkretnego zawodu i pracy swoich rąk nie łatwo było marzyć o pisaniu . Początki jej samodzielnego życia to pasmo klęsk , biedy i porażek. Najmądrzejszych „nauczycieli” spotkała wśród ludzi napotkanych w czasie pracy pracownika socjalnego oraz w Amnesty International. Najwięcej odruchów ciepła i czułego serca wśród najbiedniejszych , bezdomnych czy po strasznych przejściach. Człowiek ma przewagę nad innymi gatunkami tym, że potrafi się uczyć i czerpać z  doświadczeń innych, niekoniecznie dotykając ich traumy, gdyż posiadamy jedną jedyną unikalną cechę spośród wszystkich gatunków na ziemi – EMPATIĘ.  To nie sukces uczy nas najwięcej a porażka . Uczymy się na błędach i wyciągamy wnioski. Niezłomność w dążeniu do celu to podstawa sukcesu.
 
Rowling uciekając od przytłaczającej rzeczywistości w świat marzeń i wyobraźni , krok po kroku stawała się tym, kim dziś jest. Czy jednak same marzenia wystarczyły ?
To przemówienie jest dokładnie o tym.
 Co nauczyło ją najwięcej? Czy praca biurowa i przekładanie papierów może być motorem zmian? o sile marzeń i determinacji w dążeniu do celu dowiesz się czytając tę drobną ale jakże ważną książeczkę.

Każdą porażkę można przekuć w sukces i jeśli zechcemy – wzmocni nas. Może brzmi banalnie ale w końcu to ona jest najlepiej zarabiającą pisarką świata więc można jej wierzyć, nieprawdaż? 

piątek, 1 grudnia 2017

WIELKI OGARNIACZ ŻYCIA – CZYLI JAK BYĆ SZCZĘŚLIWYM NIE ROBIĄC NICZEGO - PANI BUKOWA WYD. ZNAK „FLOWBOOKS”

 

OCZEKIWANIA. Każdy od nas czegoś oczekuje. Kumpela – że powiesz, co to za dieta bo tyjesz/chudniesz – cokolwiek zrobisz, nie zadowolisz nikogo. Rodzice – no kiedy się USTATKUJESZ, OGARNIESZ, ZWIĄŻESZ. Szef – nie dość wysoko podskakujesz, nie dość głośno się śmiejesz , za wysoko patrzysz. 
                                                                    No jak życ ? Ano prosto.
 Niezbędny Ci do tego WIELKI OGARNIACZ ŻYCIA. Tylko i aż tyle. Jak facetowi niezbędne są niebieskie tabletki by mu się działo , to Tobie potrzebna jest ta niebieska książeczka właśnie by Ci się nic nie stało!

Powiem ci tak – nie mam pojęcia jak do tej pory udało mi się przetrwać bez Pani Bukowej. Od kilku lat ratuje mnie radami z neta ale to nie to samo , co w chwili paniki sięgnąć po OGARNIACZ zamiast po batonik. No dobra, po OGARNIACZ i po batonik. I zapić winem.

Czujesz się nie dość doskonała? Nie dość uporządkowana? Perfekcyjna Pani Domu na pewno Cię nie motywuje do niczego? To witaj w klubie. Jedyne czego potrzeba Ci w życiu to Pani Bukowa. No może jeszcze butelka wina . A co się będziesz rozdrabniać – dwie. I czekolada. Kocyk.
Odpuść. Nie jesteś jedyna. Nie musi Ci się chcieć. Szybko i perfekcyjnie to nie twoja dewiza. Jest nas więcej.

I rozejrzyj się w koło. Zobacz , która kumpela na bank potrzebuje właśnie tej książki pod choinkę.
 U mnie zasadniczo każda 😉


Czekam na kalendarz. Chętnie z Bukową przetrwam kolejny rok!  

wtorek, 12 września 2017

JEST ŻYCIE PO KOŃCU ŚWIATA – Joanna Kos-Krauze, Aleksandra Pawlicka, wyd. ZNAK Litera Nova
 

Skup się. Jak i ja się skupiłam. Najważniejsza książka roku. Dla mnie. Dla Ciebie też, jeśli tylko się zastanowisz i zechcesz zrozumieć….

Co wiesz o ludobójstwie w Rwandzie? I o życiu Krzysztofa Krauzego po diagnozie „rak”?
To po kolei.

6 kwietnia 1994 r spadł samolot, na którego pokładzie leciał prezydent Rwandy i ten fakt uruchomił niewyobrażalną lawinę wypadków, które mimo upływu lat ,dzień po dniu mają swoje konsekwencje w każdym aspekcie życia małego kraju w sercu Afryki.  Mówi się, że w sto dni wyrżnięto w pień milion ludzi… dzieci, starców, kobiety. Maczetami, pałkami, nożami.

Może o tym trochę wiesz… Ufam, że tak. I, że widziałeś wstrząsający film „Hotel Rwanda”. To się zdziwisz, bo to najbardziej przekłamany film o masakrze jaki podobno nakręcono.

Zostaje Ci w pamięci jednak obraz dwóch „dzikich” plemion naparzających się w buszu w imię dawnych konfliktów, które po prostu pod wpływem impulsu odżyły. Czy to prawda?
Zdajesz sobie sprawę, że zanim doszło do ludobójstwa, wcześniej ktoś świadomie uruchomił machinę nienawiści w mainstreamowych mediach, prasie, tv? Na początku każdego konfliktu jest SŁOWO. Sączy się przez uszy do serca jad:  trzeba wyciąć „wysokich” do pnia, „my” kontra „oni”, lepsi i gorsi… brzmi znajomo? Niestety. Za sterami niewiarygodnych zbrodni stali ludzie, którzy nie z buszu wyszli, lecz pokończyli Sorbony i inne zaszczytne uczelnie, do tego spora grupa miała też koloratki i habity.

Zaskakujące, prawda?

Ponad dwadzieścia lat pracy Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy i efekt …93 oskarżonych a tylko 61 skazanych… Większość księży i zakonnic biorących czynny udział w masakrze, wspierających rzezie, zdołała zbiec i nadal w parafiach europejskich sprawuje swoją posługę.

Jak choćby chroniony przez wszystkich i wszędzie abp. Hoser.

To nie jest jednak reportaż ani książka o ludobójstwie. Nie jest to też materiał antyklerykalny. Raczej chłodne zastanowienie się nad mechanizmami uwalniającymi tak straszliwe zachowania, próba odpowiedzi na pytanie czy ludobójstwo jest powtarzalne, jak potężnym piętnem odciska się na całych pokoleniach i co zrobić, by jakkolwiek udało się żyć dalej. Zbrodnie dotknęły wszystkich, każdy człowiek, każda rodzina co roku w kwietniu przeżywa niewyobrażalną traumę chcąc pamiętać a równocześnie zapomnieć…

I oto widzimy dwie kobiety – Joannę Kos- Krauze i Aleksandrę Pawlicką, które w rozmowach o Rwandzie, o przyczynach masakry, o tym, co musi się zadziać by w człowieku odezwały się najgorsze z najgorszych instynktów, o grzechach zaniechania , o próbach złapania oddechu gdy wydaje się, że tlenu zabrakło na zawsze- tak zwyczajnie porządkują emocje i dzielą się przemyśleniami o swojej wizji świata.  Joanna, żona i wdowa, reżyser, scenarzystka – opowiada o życiu z Krzysztofem i po Krzysztofie. O tym co podziało się, gdy świat showbiznesu obiegła wieść o śmiertelnej chorobie, jak pseudoprzyjaciele zaczęli zmieniać umowy zawodowe, jak ograniczać jej prawa, jaką drogę musiała przejść by nie dopuścić do naruszenia najważniejszych dogmatów wizji Krauzego, z czego musiała zrezygnować i jak wiele zmienić, by zachować w sobie prawdę o tym, co było dla nich ważne.

Joanna Kos- Krauze jawi się tu jako kobieta, która już nic nie musi. Świadomie wycofuje się z oceniania, promowania swojego zdania oraz malowania obrazami które są chwytliwe i „sprzedażowe”.
 I opowiada piękną historię życia z Krzysztofem, takiego świadomego życia – i że będzie do końca ,a koniec tak blisko. Miłość, której nie potrzebny był papier urzędowy a jednak Krzysztof pewnego dnia powiedział „ skoro nie chcesz za mnie wyjść za mąż to znaczy że liczysz na spotkanie jeszcze kogos innego” i uporządkował i tę część życia.

Nie chcę więcej pisać.

Przeczytałam trzy razy . Przeczytam jeszcze i będę wracać. Dla mnie najważniejsza ksiażka, jaką w tym roku przeczytałam.
Jeśli czas na mądre przemyślenia w Twoim Życiu , jeśli szukasz nie rozrywki ale dojrzałych emocji , refleksji to jest to książka dla Ciebie.


Mówiłam ,że czekam na premierę filmu „ Ptaki śpiewają w Kigali”? nie? To chodź i ze mną. Nawet w innym mieście. Film obowiązkowy. Lektura też. 

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

MATKA MOJEJ CÓRKI – Magdalena Majcher, wyd. PASCAL


Takie historie się zdarzają. Niespełna szesnastoletnia dziewczyna, uczennica dobrej szkoły zachodzi w ciążę i wbrew sobie , pod presją rodziny oddaje dziecko do adopcji… ze wskazaniem i to szczególnym. Sytuacja ją przerasta i gdy tylko może, opuszcza rodzinne gniazdo. Studia, wyjazd do odległego miasta i osiągnięcie stanowiska kierowniczego w renomowanym banku pochłania ją bez reszty, jednak pustki w sercu do końca nie wypełnia . Pracą, usilnym pięciem się po szczeblach kariery zagłusza dojmujący ból i poczucie winy. Nie układa sobie życia osobistego, przeszłość po prostu boli. Dramatyczne wydarzenia domowe sprawiają , że Nina zmuszona jest wrócić do rodzinnego domu w Czeladzi i nie tylko uporządkować sprawy bieżące ale również odkopać dawno zapomnianą , traumatyczną przeszłość.

Trudne są relacje kobiet w tym domu. I niestety bardzo prawdziwe. Kobiety są od siebie współuzależnione, kochają i nienawidzą równocześnie, mają niewypowiedziane żale i tęsknoty. Ale potrzebują siebie wzajemnie. Pomimo wielu słabości w sytuacji podbramkowej potrafią zjednoczyć się i pokazać nieprawdopodobną siłę.

W imię Miłości możemy wiele. Z miłości do dziecka jeszcze więcej. Macierzyństwo czy to chciane czy przypadkowe zmienia nas bezpowrotnie. Tajemnice przeszłości zawsze wyjdą na jaw i odbiją się na przyszłości. Każde zawiłe i trudne relacje mają praprzyczynę w kłamstwie lub przemilczeniu. Prędzej czy później nas dopadną i trzeba będzie posprzątać.

Czy lawina zmian wywołana przez dziwną śmierć ojca pomoże wyprostować wszelkie zawiłości w rodzinie Niny? Czy deficyt miłości wyleczy niezabliźnione, blisko szesnastoletnie rany?  Czy w obliczu śmierci kobiety tak sobie bliskie a równocześnie nie potrafiące ze sobą swobodnie rozmawiać o trudnych sprawach, zjednoczą się i odnajdą rozwiązanie ?

Jeśli jesteś ciekawa, jeśli lubisz obyczajowe powieści z mocno emocjonalnym wątkiem, trudne problemy i zawiłe losy – to powieść jest dla Ciebie.

Jeśli miewasz bądź miałaś trudne relacje z matką czy córką to też znajdziesz tu coś dla siebie.
Jeśli temat adopcji, ciąży nieletniej czy usilnego starania się o dziecko nie jest Ci obcy – też przeczytasz z zainteresowaniem

Młoda, ciekawa pisarka z Zagłębia, warta uwagi.


ÓSMY CUD ŚWIATA - Magdalena Witkiewicz , wyd FILIA 


Kończymy studia, szukamy pracy, budujemy ścieżkę kariery. I gdy mamy już pozycję i niebrzydki kąt do zamieszkania, mały bezpieczny zapas na koncie bankowym i stać nas na podróże – rozglądamy się wśród znajomych i…. Baśka wprawdzie nie pracuje , ale trzecie dziecko w drodze a mąż wodzi za jej obłymi kształtami z uwielbieniem. Kaśka ma dorastającą córkę, kasę i czas na pasje, Olka właśnie wypuszczając dzieci do szkoły marzy o saunie. W czym jesteśmy gorsze? Dlaczego miejsce na poduszce jest ciągle wolne i doskwiera nam dotkliwie BRAK i NIESPEŁNIENIE? Zegar biologiczny za późno uruchomiony, mężczyźni przygodni i nie gotowi na głęboką i stałą relację. Gdzie popełniłyśmy błąd ?


Znasz taką kobietę? A może to twój profil?

Ania, kobieta dobiegająca czterdziestki  wypalając się w pracy, którą zresztą lubi, odkrywa dotkliwy niedosyt tupotu małych stópek, kogoś kto będzie z nią na dobre i złe. Skoro nie pojawił się taki mężczyzna to może go sama sobie urodzi?


Za radą swojego ojca , który powtarzał – jeśli pogubisz się w życiu wybierz się w podróż i zobaczysz wszystko z innej perspektywy – wykupuje wycieczkę do Wietnamu.


I jak to u Magdy – potyka się o równie pogubionego życiowo mężczyznę, przeżywają krótki acz intensywny , pełen uniesień kilkudniowy romans.

Pozornie sielanka. Myślisz – teraz zajdzie w wymarzoną ciążę i po pewnych perturbacjach pójdzie to ołtarza w długim, powłóczystym welonie ?
I tu zonk, nic bardziej mylnego.


Ale jeśli szukasz wytchnienia, wyluzowania się i ucieczki od swoich własnych problemów – kup butelkę wina. Przyda się. I ja ci gwarantuje przyjemny wieczór.
Historia o tym ,że gdy pozornie data ważności Ci się kończy – to nie koniec świata, że podróże kształcą i nie tylko , że Miłość warta jest tego by na nią poczekać a motyle w brzuchu pojawią się , jeśli tylko nie odłożysz życia na później



I przede wszystkim o tym ,że jeśli ktoś ma szansę być tym najważniejszym w życiu to od początku trzeba ROZMAWIAĆ. Nie zostawić miejsca na niedopowiedzenia , bo daje to przestrzeń dla domysłów i podejrzliwości , nie zawsze podpowiadających prawdziwe scenariusze….

sobota, 26 sierpnia 2017

PO WŁASNYCH ŚLADACH – Mariusz Koperski , wyd. ASTRAIA


Lubicie czytać książki, których akcja toczy się w miejscach , które dobrze znacie? Ja też, A gdy dodatkowo kroczycie uliczkami , po których porusza się morderca śladami swych ofiar, ten dodatkowy zastrzyk adrenaliny , gdy twój ulubiony komisarz/bohater/przyszła ofiara siada przy ulubionym stoliku kawiarnianym i zamawia potrawę, której smak też dobrze znasz – to jest dopiero coś!

Zakopane zna każdy, Krupówki, widok na Giewont, Kościelisko i okolice. Długie zimowe noce, nadciągający halny i wigilijne samobójstwo?
Po powszechnie znanych  uliczkach krąży komisarz Karpiel, próbując rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci zakopiańskiego prominenta. Tu nic nie jest oczywiste. Czas zmierzyć się z własnymi demonami i cieniami przeszłości. Komisarz nie bez powodu uciekł z Zakopanego. Tajemnicza śmierć znanego lokalnego biznesmena sprowadza go powtórnie w niechętnie odwiedzane miejsca, pracę z policjantami – kolegami z którymi nie zawsze dobrze się układało... Cień pada i na jego osobę- wszak motyw i on miał. Sam już nie wie , co jest prawdą a co wyobrażeniem...


Dobry, rodzimy kryminał. Drugi z zakopiańskiego cyklu . Nie czytałam pierwszego , ale pewnie sięgnę, Polecam, Szczególnie przed zimowymi wypadami na narty ;-)  

piątek, 25 sierpnia 2017

NIE PROSZĘ O MIŁOŚĆ – Danuta Awolusi , wyd Pascal


Trzy siły rządzą naszym życiem: ŚMIERĆ – boimy się bólu umierania i tego,że nie wiemy co za jej granicą tak naprawdę nas spotka, CZAS – walczymy by go zatrzymać, przetrwać, wydłużyć, zachować , nadrobić i MIŁOŚĆ – potrzeba akceptacji, spotkania bratniej duszy, bliskości i dotyku sprawia ,że zachowujemy się niekiedy irracjonalnie i działamy wbrew zdrowemu rozsądkowi i własnym zasadom. I te trzy siły czy chcemy czy nie nadają rytm naszym sprawom. Nie inaczej dzieje się w życiu bohaterek książki

Dwie dziewczyny z pokolenia warszawskich słoików : zjawiskowa Ewa -seksbomba , wyrafinowana kochanka , przez koleżanki z pracy postrzegana jako korposuka oraz Hania - szara myszka również z korporacji, nadmiernie odpowiedzialna za los swoich rodziców – obie dobrze zarabiające, samodzielne, tak różne a tak podobne do siebie...

Wyrwane z małych pipidówek ruszyły po lepszy byt do stolicy. Dni za biurkiem w warszawskim Mordorze i powroty samotne w cztery ściany wynajętych kawalerek uświadamiają im że życie to nie tylko praca, że powoli część ich umiera z bólu samotności , do którego przyznać się im trudno...
Ewa sięga po mężczyzn jak po czekoladki , wybierając odważnie smaki i wyrzucając po nich papierki gdziekolwiek. Jest świadoma swojego seksapilu, kobiecości To inteligenta , odważna i silna kobieta.Czy to jednak cała prawda ?

Hania mężczyzn trochę unika, trochę się boi jednak patrząc na szczęście przyjaciół uświadamia sobie samotność i z każdym rokiem odczuwa potrzebę znalezienia uczucia i swojej drugiej połówki.
Los krzyżuje ich ścieżki, dziewczyny zamieszkują razem. Są swoimi alter ego ale wbrew pozorom wiele je łączy. Obserwują się wzajemnie równocześnie potrzebując i nie przepadając za sobą. Zawirowania życiowe, cienie przeszłości i lęki o przyszłość zasadniczo są podobne. Na swych drogach spotykają ludzi równie sfrustrowanych i rozczarowanych , szybkim seksem i przygodnymi randkami zagłuszających coraz większą potrzebę czegoś głębszego w życiu

To nie jest romans, to nie jest lukrowana powieść z happy endem. Mocna , realistyczna i zasadniczo gorzka powieść o samotności młodych ludzi w świecie biznesu i dobrobytu, o powierzchownych i egoistycznych układach łóżkowo- emocjonalnych , o okrucieństwie i zawiedzionych nadziejach czy oczekiwaniach .

Książkę dostałam w bardzo trudnym dla mnie momencie życia. Nie była dla mnie otuchą i nie przywołała uśmiechu na twarzy ALE mocno kopnęła mnie w tyłek. I tego właśnie potrzebowałam. Żeby zmienić coś w swoim życiu trzeba po prostu zmienić coś w swoim życiu i już
Obie bohaterki próbują to zrobić, obie rzucają się na głębię. Która wypłynie a która utonie?
Przekonaj się.

Nie lubisz słodko-pierdzących powieści z happy endem ? To książka dla Ciebie. Mocna. Odważna. Prawdziwa. Boli. Kopie w mózg. Czas się obudzić zanim będzie za późno samotnicy ....