sobota, 29 sierpnia 2020


 

ZAGUBIENI – Natasza Socha  wyd. Edipresse
 

Głęboką nocą na moście spotyka się dwójka obcych , młodych ludzi. Nie znają się, nic ich nie łączy  prócz jednego. Oboje przyszli tu z tym samym zamiarem: każde uważa na granicy z pewnością , że życie postawiło ich tak mocno pod ścianą ,że dalsza egzystencja sensu nie ma , więc jeden skok w odmęty zimnej wody z dużej wysokości , rozwiąże ich problemy.

Obecność drugiej osoby , która przyszła tu w tym samym celu , zaburza jednak komfort  „podniosłej chwili” samobójcy stąd para wdaje się w swoistą licytację, która z osób  ma większe powody do skoczenia w wodę jako pierwsza. I tak przerzucając się opowieściami o beznadziejności swojego położenia , przegadują noc pierwszą. Brak porozumienia w tej kwestii prowokuje ich do  podjęcia kolejnych decyzji i odłożenia samobójstwa na później.

Scena bardzo filmowa i było podobnych opowieści już wiele. Dlaczego więc tę tak mocno polecam? Powodów jest sporo.

To że Nataszę Sochę kocham bezkrytycznie – wiecie.

To ,że jej zakończenia nigdy nie są oczywiste i przewidywalne – a nawet tutaj wręcz po pierwszych zdaniach masz ochotę powiedzieć: wiem! Znam finał tej akcji! – sprawia ,że nigdy nie zaglądam na ostatnie strony i czekam na to wielkie „WOW”

To ,że jej powieści czyta się po prostu pięknie , lekko ale nie są to opowieści trywialne i banalne czyli można łatwo , lekko i przyjemnie podać fajną , strawna i głębszą treść – to też wiecie, bo ciągle powtarzam jak mantrę.

Nasze życie wypełnia praca – która albo wtłacza nas w tory wyścigu szczurów albo kojarzy się z mechanicznym powtarzaniem pewnych mało ambitnych czynności w zamian za „miskę ryżu” Zabijamy swoje marzenia i ambicje w imię cudzych planów i oczekiwań. Uczeni jesteśmy przez ludzi bez ambicji, bez przekonania do tego co robią, mamy pokornie wypełniać polecenia I BYĆ GRZECZNYMI. Rosną jak grzyby po deszczu różnego typu formy doradztwa ( filmiki, youtuberzy, poradniki, celebryci, firmy i firemki ) którym pożywkę daje nasze niezdecydowanie, brak stabilności, zagubienie w życiu. Jak płatki śniegu w obliczu problemu zupełnie nieodporni , topimy się w jedną chwilę. Potrzebujemy kogoś trzeciego bo spojrzenie własnym okiem w lustro nie utwierdza nas wystarczająco. Po prostu każdy kąt w domu, mediach i pracy, społeczeństwie i środowisku krzyczy do nas jak mamy żyć . Czy to daje nam odpowiedź?

O zatrzymaniu w życiu , o zwolnieniu , o celebrowaniu drobiazgów to książka.

Czyta się jak rogalik z czekoladą do porannej kawy. Kończy z uśmiechem jak po spotkaniu z przyjaciółką.

Ona i on. Szansa na relację. Nie bądź jednak pewny zakończenia.

Polecam? POLECAM GORĄCO!

wtorek, 11 sierpnia 2020

 

SUPEŁKI I KRZYŻYKI – Ian Rankin wyd. Albatros

 

W koszu z tanią książką sieciówki leżała samotnie na samej górze książka , której okładkę zdobiła podobizna  Bobbiego, najsłynniejszego szkockiego pomnika psiej wierności … A że Edynburg kocham,  Szkocję kocham no i kryminały  nurtu GRANITE NOIR ( Aberdeen ma festiwal jednoczący autorów kryminałów tego działu ) też kocham – to przejść obojętnie nie mogłam.  I nie żałuję.

 

Wczesny kryminał Iana Rankina , pierwszy, którego bohaterem jest detektyw John Rebus, wart jest uwagi i ja przy autorze zatrzymam się na dłużej

John Rebus – oficer policji kryminalnej ma za sobą tajemniczą , trudną przeszłość w wojskowych szeregach SAS- bardzo szczególnej jednostce , do której by się dostać, trzeba było przejść wyczerpujące szkolenia , łamiące często psyche i ciało w każdym aspekcie. Niewielu udało się to przetrwać i pytanie – czy ci , którzy je przeszli aby na pewno wyszli z tego obronną ręką…

John Rebus radzi sobie z tym tak , jak potrafi. Nie pomaga mu cień domu rodzinnego , gdzie ojciec, magik i hipnotyzer  swoje umiejętności a wraz z tym całe uczucie, akceptację i atencje przeniósł na młodszego brata.  John wybrał odmienną drogę nie podejrzewając jednak że cień ojca i życie brata mocno będą tę drogę mu gmatwać.

No i  sielankowe nie jest również życie osobiste, domowe naszego detektywa. Klasycznie rozwodnik , nastoletnia córeczka, żona związana już z zupełnie kim innym. Życie wyznacza rytm praca- bar- przypadkowe kobiety – spotkania z córką.

Trzyma go przy życiu najsilniej praca. I gdy w Edynburgu zaczynają znikać nastoletnie dziewczynki , których pozornie nic nie łączy , zaczyna się śmiertelna gra, gdzie inteligencja , czas  i okrucieństwo na zmianę naciskają pedał gazu w rozpędzonym samochodzie tego śledztwa.

A gra jest o najwyższą stawkę.

I jak w grze kółko i krzyżyk – zwycięzca może być jeden. Przeciwnik dobrze zna Rebusa, ciągle o krok przed nim, ciągle prowokujący , coraz bardziej niecierpliwy

Czy John Rebus uratuje tę najważniejszą, ostatnią dziewczynkę ? czy supełki i krzyżyki wciągną go tak głęboko w czeluści historycznego Edynburga a mroki przeszłości zapalą iskierkę światła, że Rebus na czas odkryje znaczenie poszlak?

Powiem więcej. Autor pozostawia naszego bohatera w podziemiach i generalnie tylko z informacji o kolejnych kryminałach z serii  wiemy ,że przeżył i stał się bohaterem całego cyklu . Autor sam przyznał że nie do końca wiedział czy ciąg dalszy nastąpi.

Ale nastąpił . I całe szczęście. Mam czego szukać.

Czy powiedziałam ,że gorąco polecam?

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

„DWA ŚWIATŁA”-MARIA PASZYŃSKA . wyd Pascal

Z Marią Paszyńską po raz pierwszy zetknęłam się przy okazji książki „INSTYTUT PIĘKNOŚCI” i od razu wpisałam w listę autorek obserwowanych.  Ma niezwykły talent ukazywania codziennych , okrutnych zdarzeń  wojennej rzeczywistości z perspektywy człowieka zwykłego, który postawiony w sytuacji niecodziennej chce tylko jednego – przeżyć, przetrwać i ocalić w sobie człowieczeństwo.

I tak jest również w powieści „ DWA ŚWIATŁA” .

W muzykalnej , żydowskiej rodzinie  w 1935 roku przychodzi na świat niezwykle wrażliwy chłopiec. I choć w normalnych czasach pewnie pod troskliwą ręką swojego muzykalnego dziadka , rozwijałby pasje i talenty – jemu wojna odebrała wszystko. To nie był czas dla ludzi a na pewno już nie dla artystycznie uzdolnionych dzieci. Getto zamknęło bramy za wielu takimi jak on.. Dzień po dniu walcząc z głodem, widząc umierających  na ulicy ,szaleństwo i strach,  mały chłopiec tak przywiązany  do swojej rodziny tylko we śnie zamykał się w świecie , który od zawsze mu towarzyszył. W wyobraźni widział biało czarną klawiaturę fortepianu i tylko w snach ćwiczył , powtarzał i zachowywał w pamięci wszystko to , co dawało mu oderwanie od przerażenia.
Dzielna babcia czuła, że kres ich jest bliski i zrobiła wszystko  by w przebraniu aryjskiej dziewczynki przerzucić małego Andrzejka za bramy getta i umieścić u rodziny profesora muzyki.
Za cenę rozerwania więzów rodzinnych , ufając kobiecie, która przecież nie musiała być uczciwa, powierzyła największy skarb swojej rodziny - dziecko- prawie obcej , warszawskiej rodzinie. 

Jak silne piętno wywarł na nim pobyt w getcie? Jak wielki ból rozdarł na zawsze jego duszę po stracie rodziny? Co takiego wydarzyło się, że gdy przeżył piekło , odwrócił się od ziemi , która go zrodziła a nawet od rodziny , która dała mu przetrwanie?
Andrzej Krauthamer Czajkowski  przetrwał i w 1955 r został  laureatem V Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego. Był artystą i geniuszem ale całe życie zmagał się z syndromem „ocalałego”  , leczył się na depresję i nigdy z przeszłością się nie pogodził…

Jak prawdopodobnie wyglądały jego dni za murami getta?  Co robił w domu profesora? Dlaczego decyzja jego matki zaważyła na całym jego późniejszym życiu ?

Znamy lub powinniśmy znać przerażającą historię Warszawy w czasie wojny. Szkielet tej wiedzy wynosimy ze szkoły i filmów jednak to pojedyncze losy mieszkańców jak krwiobieg wypełniają ten zarys życiem, smakiem, zapachem i energią. I tylko tak dotrzemy do prawdziwego obrazu tych czasów. Na całym świecie ludzie chcą jednego : godnie żyć, mieć bezpieczny dom i świadomość ,że ich dzieci spełniają marzenia . Decyzje polityków, decyzje zakulisowych poczynań po prostu chciwych ludzi , naszse  spokojne życie  zmieniają w jednej chwili w perz.

Pamiętajmy o takich historiach  Poznawajmy je. Pochylmy głowy nad przesłaniem, które jest oczywiste i jasne. I nauczmy się wreszcie korzystać z doświadczeń pokoleń.
Może wtedy przestanie nam się kojarzyć nacjonalizm z patriotyzmem, Bóg z podziałami a ludzi inaczej wyglądających , myślących czy kochających przestaniemy stygmatyzować. 

sobota, 25 lipca 2020


DOKTOR IRKA. WOJNA , MIŁOŚĆ I MEDYCYNA- Katarzyna Droga . wyd ZNAK

W ciszy szpitalnych korytarzy na oddziale hematologii dziecięcej , wśród odgłosów pracujących respiratorów , pomp infuzyjnych i innych urządzeń ratujących życie małych pacjentów, przechodzi od łóżka do łóżka starsza, elegancja pani doktor i z troską pochyla się nad każdym z pacjentów. I nawet współpracujące z nią pielęgniarki nie wiedzą, nie podejrzewają jaka historia ciągnie się za tą zrównoważoną, delikatną kobietą…

Sierpień 1943… Młoda, zaledwie 22 letnia  Irka , studentka tajnych medycznych kompletów w Warszawie ryzykując codziennie wraz z innymi swoimi przyjaciółmi życiem, dzień w dzień pilnie uczy się w podziemiach szpitala anatomii. I jak inni w jej wieku chce w tym nienormalnym czasie kochać, żyć, spotykać się z przyjaciółmi . Jednak wrogi czas postawił przed nimi inne zadania.

Irka kombinuje jak wszyscy by przeżyć, by mieć jak najwyższe oceny . Planuje też ślub z kolegą ze studiów na wrzesień 1944 roku… Zakochana i szczęśliwa , ostrożna też , gdyż wie , że w ich szeregach nie wszyscy młodzi ludzie są godni  zaufania. Tylko podejrzewa ,że jej wybrany Jerzy jest członkiem tajnych struktur podziemia Polski Walczącej. Nigdy nie pada między nimi to oficjalnie.
Młodzi ucząc się medycyny , ukrywają się przed wzmagającą się akcją represyjną w okupowanej Warszawie, marząc o wolnej Polsce, o pomocy z zewnątrz o tym ,że jeszcze będzie normalnie…

Sierpień 1944 … zmienia wszystko . Powstanie. Irka rusza w szeregi sanitariuszek i pomocy medycznej. Jej narzeczony Jerzy , pseudonim „Wierny” stawia się w batalionie „Kiliński” I to ich ostatnie spotkanie.Historia wielu par w tym czasie niemiłości i niepokoju. Tyle ,że prawdziwa.

Jak potoczyły się losy tej pary ? Kto przeżył? Życie w kanałach, piwnicach , wywózka do obozów , do punktów przesiedleń . Po jednej , niemieckiej zarazie nadchodzi następna . Niekiedy pomoc przychodzi z nieoczekiwanej strony, niekiedy śmierć z ręki przyjaciela.
Z czym da się żyć? Co sprawia ,że wspomnienia nie pozwalają spać?

Historia ocenia Powstanie dwuznacznie. Bohaterstwo czy bohaterszczyzna? Nie czas na rozważania . Ci młodzi ludzie zrobili w tym momencie to , co sądzili ,że jest najlepsze dla kraju i dla nich .
 Nie spodziewali się tego , że będą wrogami dla wszystkich ,że swoją powstańczą przeszłość przyjdzie ukrywać im w „wolnej” Polsce… że nauczą się nie pytać o przyjaciół, że będą ostrożni przez całe lata w kolejnych etapach życia .
A żyć trzeba .

Doktor Irka , na której zapiski natknęła się autorka i tę historie przekazała nam w formie beletryzowanej powieści z czasów powstańczych , zmarła niespełna rok temu . Autorka minęła się z nią o włos jednak była w stałym kontakcie z jej synem  . Udało się jej więc ocalić od zapomnienia kolejną wielką małą bohaterkę tamtych dni . Zostało ich tak niewielu . Przez wszystkie te lata manipulowano ich historiami a oni do końca wierni powstańczym ideałom , nie pozwolili się wciągnąć żadnej władzy na sztandar.

Sierpień 2020…pochylmy się nad tymczasem. Nad odpowiedzialnością. Nad wolnością, którą tak łatwo stracić. Nad wiernością sobie samym , bo tylko tu nie zostaniemy zdradzeni. Nabierzmy dystansu do manipulatorów historii. Oczami młodziutkiej sanitariuszki spójrzmy na czasy, które tak łatwo mogą się powtórzyć. Wszak ktoś, kto nie zna historii jest skazany na powtarzanie jej błędów.

czwartek, 5 marca 2020


ESTERA –  KRÓLEWSKIE PIĘKNO 
ANGELA HUNT wyd. MIĘDZY SŁOWAMI



Czyż nie każda mała dziewczynka śni o byciu prawdziwą księżniczką? Nie zastanawia się , jak bajeczne życie toczy się za murami pałacu, gdzie każdy człowiek śledząc ruch jej oczu i gestów marzy by odpowiedzieć natychmiast na jej pragnienia nawet te, które nie zdąży wypowiedzieć?

Tak i zapewne było w przypadku Hadassy, osieroconej Żydówki , adoptowanej przez bezdzietne wujostwo, oczka w głowie rodziny , wychowanej według zasad religijnych jednak w poszanowaniu  prawa kraju , w którym przyszło jej żyć.

 A nie było to łatwe, gdyż Kserkses, władca ówczesnego świata znany był z porywczości, zmienności i trudnego charakteru. Z wysokości pałacu w Suzie życie podległych mu narodów wyglądało zgoła inaczej niż wielkiemu królowi wydawać by się mogło. Także Hadassa , mała dziewczynka widziała i swego króla innymi oczyma.

I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pewnego dnia życie małej Hadassy uległo diametralnej zmianie. Król rozzłoszczony na swą piękna i wpływową żonę Waszti , matkę następców tronu , w porywie złości oddala ją i  postanawia poszukać innej żony. Los i urzędnicy podsuwają mu Hadassę, która w obawie o ujawnienie swego pochodzenia zmienia imię na Estera.  I teraz drogi czytelniku już wiesz, że mamy do czynienia z królową Esterą , znaną każdemu z Biblii , Królową , która obroniła swój naród przed gniewem króla .

I choć Estera nie pozostawiła królowi potomstwa, choć zapisała się w historii tylko z tego wydarzenia – wielbiona i pamiętana jest przez nie tylko Żydów po dziś dzień jako kobieta , ryzykująca swój honor i życie w imię wartości nadrzędnych.
Jakie namiętności i obawy nią targały ? jak toczyło się jej życie ? Z dużym prawdopodobieństwem odtworzyła je amerykańska pisarka i doktor teologii , historyk i biblistka Angela Hunt . Powieść napisała w oparciu o całą dostępną bibliografię. Biblia poparta pismami Herododta i innych autorów, połączona ze znajomością realiów epoki , do tego świetne wczucie sie w psychikę młodej , nastoletniej dziewczynki, którą los wrzucił nagle do pałacu największego króla ówczesnego świata – daje nam frapującą , bardzo prawdopodobną biografię niezwykłej , odważnej i silnej kobiety.

Książka napisana jest z dwóch punktów widzenia – młodziutkiej dziewczyny – późniejszej królowej oraz Charbona – królewskiego eunucha , majordomusa i wiernego sługi swego króla. Pozwala nam to na wgląd w świat pełen ekscytujących intryg, rozgrywek haremowych, walki o wpływy między doradcami  ale i namiętności , bólu , zawiści między bohaterami powieści. „Estera” rozpoczyna pierwszą z trzech powieści w serii NIEBEZPIECZNE PIĘKNO. Książka idealna dla osób, których wyobraźnia rozpalona została filmami w typie „ Hurem” oraz „Kosem”, pokazujących nam tajemnicze zwyczaje i prawa haremów, zakazanych rytuałów, manipulacji oraz romansów. Oprócz romansowych wątków wszak możemy bliżej wniknąć historyczny koloryt i stanąć u progu na prawdę wielkiej historii.

czwartek, 14 marca 2019


SERCE ŚWIADOMOŚCI – Eben Alexander, Karen Newell. Wyd. Znak

Pewnie wielu z was czytało książkę „DOWÓD” tego samego autora. Jeśli nie czytaliście to na pewno o niej słyszeliście, gdyż autor ruszył w trasę promocyjną po Europie i był również w Polsce. 
Historia znakomitego , szanowanego neurochirurga , bardzo racjonalnie podchodzącego do spraw życia i śmierci  obiegła cały świat. Człowiek , który na skutek bakteryjnego zapalenia opon mózgowych zapadł w wielodniową śpiączkę i miał bliskie zeru szanse na w ogóle życie a co dopiero na powrót do samodzielności , głośnym echem odbiła się w środowisku również medycznym.

Eben Alexander nie tylko wyszedł z śmiertelnej choroby , nie tylko wrócił do normalnego życia ale i do swojego jakże trudnego i precyzyjnego zawodu! Fakt ten jednak przewrócił jego całe bycie , światopogląd i podejście do medycyny o 180 stopni. Od tego czasu stał się wnikliwym badaczem również i tej drugiej, nieuchwytnej dla medycyny strony.

W „Dowodzie” opisuje swoje przeżycia po „drugiej stronie” oraz swój powrót do świata. W „Sercu Świadomości” metodami naukowymi, konsultacjami z lekarzami i specjalistami różnych dziedzin nauki bada powiązanie umysłu z rozumem, nauki i duchowości - wnikliwie analizując przeżycia ludzi , którzy wrócili do żywych po przeżyciu śmierci klinicznej , porównując to z umysłami ludzi głęboko medytujących, dotykających zjawisk proroczych, de javu czy podróży astralnych. 
I jako sceptyk , racjonalista  odważa się postawić cały swój autorytet wykładowcy Harvardu i prestiż uznanego lekarza pod ocenę swoich kolegów po fachu by dowieść, że to co przeżył , nie jest tylko łatwo wytłumaczalnym medycznym przypadkiem . Eben jest pewien ,że był na drugiej stronie , doświadczył niezwykłej podróży i ta pewność zmieniła jego życie. Wraz ze swoją partnerką zbierają i badają świadectwa ludzi , którzy dotknęli niewytłumaczalnego.

Szesnaście rozdziałów książki prowadzi nas przez wszelkie dziedziny „twardej” wiedzy – fizykę kwantową, neurochirurgię, astronomię, medycynę  do jednego wniosku – nie jesteśmy tylko tu i teraz, nie jesteśmy wyłącznie ciałem i krwią uwięzioną w ciele fizycznym. I stanowimy coś więcej niż myśli i osobowość, wykraczamy daleko poza wyznaczane nam role społeczne nauczyciela czy księgowego , matki czy ojca. Jesteśmy istotami duchowymi żyjącymi w duchowym wszechświecie i ta perspektywa postrzegania wszechświata wpływa w sposób decydujący na nastawienie nasze do codziennego życia i do spraw umierania. I nie stanowimy osobnych bytów walczących o dominację a stanowimy jeden wielki połączony ze sobą nawzajem nadrzędny byt , nadający sens naszemu istnieniu. Nasza świadomość trwa dłużej niż ciało , uczymy się wszystkiego i uczymy też innych.

Lektura może nie najprostsza ale wciągająca, mocna. Myślę ,że świetna na okres taki jak mamy teraz – gdy przed świętami lubimy spojrzeć na siebie i życie z dystansu i szukamy odpowiedzi , dokąd zmierzamy i czy tylko żyjemy jeden jedyny raz. Osobiście polecam. Warto

piątek, 1 marca 2019

 FERMA BLOND- PIOTR ADAMCZYK, wyd.Wydawnictwo AGORA


Po śmierci dziadka bohater , choć wcześniej przez niego wydziedziczony , ma prawo uszczknąć okruch, tego co pozostawił w spadku swoim spadkobiercom. Kontaktuje się więc ze swoją niemiecką rodziną i wspólnie próbują ową schedę podzielić. Ale by dzielić, najpierw trzeba ją oszacować.Tyle ,że spadek stanowią pamiątki wojenne oraz obrazy , których pochodzenie i wartość stanowi zagadkę. 
I tak ruszamy wraz z bohaterem w zawikłane czasy bezpośrednio przed wybuchem II Wojny Światowej oraz w czasie jej trwania. I nic nie jest już czarno-białe, jednowymiarowe czy oczywiste.

Charlotte, śliczna, apetyczna  nastolatka , córka znanego berlińskiego antykwariusza, pomaga ojcu w prowadzeniu biznesu. Czasy są trudne, nazizm narzuca swoje standardy i wartości zarówno w życiu jak i w sztuce a stary antykwariusz wie, że choć sztuka nowoczesna przez Hitlera ceniona nie jest, to jednak wartość swą ma i można na niej nieźle zarobić. Stąd pod oficjalnym szyldem antykwariatu ukryta jest i inna działalność handlowa- obrót działami sztuki oficjalnie zakazanymi .

 Antykwariusz ma spore kontakty i jego sklep odwiedzają goście różni. Młoda Charlotte zakochuje się w malarzu bliskim samemu Hitlerowi , Adolfie Zieglerze, który to pacykarz prócz tego ,że jest bawidamkiem, flirciarzem i niebezpiecznym uwodzicielem, ma znaczący wpływ na kształt polityki kulturowej całego kraju.  Dziewczyna jest soczysta i niewinna a  malarzyna specjalizuje się w kobiecych aktach więc  problemy są tylko oczywistą konsekwencją biegu tej historii.

 Losy tej toksycznej, wyuzdanej relacji  są tylko pretekstem by autor wprowadził nas w dużo głębszy temat .

Lebensborn – o którym tak niewiele się po wojnie mówiło i mówi nadal, polityka „czystości rasy” , selekcji naturalnej mającej na celu uzyskanie idealnego , nordyckiego pokolenia, specjalne domy i miejsca, gdzie dochodziło wręcz do „produkcji” jak na fermie dzieci o aryjskich cechach , porywanie , odbieranie dzieci i zniemczanie ich przed wysyłką do Rzeszy, to samo w temacie wywożenia młodych kobiet z terenów podbitych. Wszystko uświęcone ideą nadrzędności potrzeb kraju nad uczuciami i potrzebami człowieka. Matka jest święta , bo rodzi dzieci, których ma być jak najwięcej. Męża nie ma ? cóż inni mężczyźni o pożądanych cechach też muszą być w gotowości a mąż jeśli i jak wróci - powinien cieszyć się z tego ,że żona tak skrzętnie wypełniała obowiązki kobiety w Rzeszy. 
No i specjalne domy "publiczne" zorganizowane na potrzeby wysokich oficerów i polityków , gdzie najbardziej zręczne młode dziewczyny miały wyciągać informacje potrzebne dla podsłuchujących. 
Ale i chore eksperymenty na ludziach w obozach nazistowskich na terenie Polski , dziwne miejsca, "obozy" dla młodzieży pod Łodzią i wiele innych , prawdziwych , nie ruszanych przez dziesiątki lat historii...

Ale przecież pisze to mistrz Piotr Adamczyk! Nie da się bez delikatności i czułości, bez uczuć i miłości, bez słów jak płatki róż choć czasy nie sprzyjają romantyzmowi! 

I tu się też nie zawiedziesz. Mimo , iż historie opisywane poetyckie i proste nie są, udaje się autorowi i tutaj znaleźć możliwość rozwinięcia swojej poetyckiej natury i połechtania naszej wrażliwości i potrzeby eteryczno erotycznego słowa wpływającego przez kobiecy narząd miłosny – uszy -wprost na nasze serce . I jakże tu się nie zachwycać?! Nikt w sposób tak nienachalny , delikatny nie potrafi przekazywać trudnych spraw. Poznaliśmy to w "Domu Tęsknot" , mamy to i w "Fermie blond"

Dostajemy  więc kawał rzetelnej , prawdziwej historii z czasów III Rzeszy, mamy niezły wątek kryminalny,w gratisie  doskonały trójkąt miłosny , kawał świetnej obyczajówki z życia codziennego w czasach wojennych oraz piękne, poetyckie uniesienia autora związane z jego powojennymi poszukiwaniami źródeł schedy po dziadku i znajomością z pewną pociągającą panią historykiem sztuki .

Książka solidna, ponad 500 stron ale oderwać się nie mogłam- jak zawsze. Nie zawiodłam się , dostałam dokładnie to , czego oczekiwałam.

No i ten balsam na moją duszę i estetykę... jak ON ( autor) PISZE O MIŁOŚCI!
Od samego czytania oczy robią się wilgotne a dziwne ciepło ogarnia ciało.
 Oj, Panie Piotrze, kolejną noc jest mi Pan winien!